czwartek, 30 maja 2013

~Rozdz 36.


                            "OD AUTORKI: PRZECZYTAJ INFO. POD ROZDZIAŁEM"
~ ... w środku co prawda zastałam Liama, ale nie samego. Leżał pół nagi na jakiejś dziewczynie
    o bujnych, kręconych włosach, która jak dostrzegłam kątem oka- nie pozostała mu dłużna i
    też  pozbyła  się  swojej  górnej części garderoby .  Speszona tym widokiem oraz faktem ,  że
    przerwałam im w tak intymnej sytuacji,opuściłam czym prędzej pomieszczenie zatrzaskując
    z  głośnym  hukiem  drzwi.  Było  to  jednak  błędem,  gdyż  najprawdopodobniej  w  tamtym
    momencie zorientowali się,  że ktoś wszedł do środka przyłapując ich zarazem na "gorącym
    uczynku"..
    Głęboko  oddychając  oparłam  się  plecami  o  zlodowaciałą  ścianę.  Moje  policzki płonęły
    gorącym  żarem  i  niewątpliwie  przypominałam  w owej chwili krwistoczerwone usta Emm
    zawsze wtedy,gdy użyje swojej unikalnej szminki.Dobre porównanie.Przeczesałam palcami
    włosy  starając  się  jednocześnie  uporządkować  wszystkie myśli  i nieco uspokoić. Jeszcze
    nigdy  nic  podobnego  do  tego  co  miało  miejsce  dosłownie  parę  sekund  wstecz,  nie
    przytrafiło  się  mojej  osobie. NIGDY. Nie było mi chyba dane przywrócić się do porządku
    dziennego i dojść  do ładu,  gdyż po  chwili z "przeklętego" pokoju wybiegł Payne dopinając
    ostatni  guzik koszuli. Odkaszlnął  po czym stanął naprzeciwko  mnie. Nie  mogłam spojrzeć
    mu w oczy, ponieważ wstyd zawładnął nad wszystkim.
 - Dobra  więc  - ja  nic  nie widziałam..to się w  ogóle nie  zdarzyło -  oznajmiłam  łamiącym się
    głosem co dało bardzo dobrze się wyczuć po cholernym jąkaniu.
 - Jessica jest dobrze, gdybym wiedział ...
 - Nie.To moja wina,przecież od czego są drzwi?Jak można się tak bez niczego wbić do czyjejś
    sypialni.  Przepraszam -  przerwałam  mu, by  wyrzucić z  siebie  niemalże  na  jednym  tchu
    potok słów,które chciały wydostać się na zewnątrz z "moich myśli". Spuściłam głowę w dół
    zstępując  z  nogi na nogę. Szczerze?  Spodziewałam się  innej  reakcji.  Jakiejkolwiek  złości,
    gniewu... a  tu nic?  Najwidoczniej Daddy nie miał ochoty na kłótnie, zresztą on praktycznie
    zawsze  był  przeciwny  sprzeczkom..  Po niedługiej chwili  chłopak  złapał mój  podbródek i
    podniósł  go delikatnie  do  góry powodując, że w końcu się przełamałam i spojrzałam mu w
    oczy. Oto  najwyraźniej  musiało  chodzić, gdyż  ten kiwnął naraz  porozumiewawczo głową.
    Poczułam , iż na moje poliki powtórnie wpłynął rumieniec.
 - Okej, to może  zapomnijmy o tym całym zajściu i nie miejmy do  siebie  pretensji.. co o tym
    sądzisz? - zapytał na co mimowolnie przytaknęłam.
 - Zaraz  do  Was ...  bo  przewiduję  że  Niall też  jest -  zaczął  oczekując  najprawdopodobniej
    mojej odpowiedzi.  Dałam mu więc do zrozumienia że  "tak"  na co ten tylko się uśmiechnął
    i kontynuował.
 - Tak więc za pięć minut do Was zejdziemy. Przedstawię ci JĄ -  podkreślił ostatnie słowo by
    następnie  wyżej  unieść kąciki ust,  tworząc  zarazem  szczery jak  i pełen  radości  oraz
    tajemniczości SMILE.Po dosłownie kilku sekundach zniknął mi z pola widzenia za drzwiami
    wykonanymi z "ozdobnego" drewna , prowadzącymi do jego pokoju.
    Odetchnęłam z  ulgą iż nie musiałam dłużej stawiać z nim  "sam na sam"  czoła, gdyż pomimo
    tego  że  zaproponował  byśmy  nie  wracali już  do tej  sprawy -  było  mi  wciąż  głupio.
    Oparłam  się powtórnie o zimną  ścianę z zamiarem uspokojenia  szalonego łomotania serca.
    Gdy  to  wreszcie  nastąpiło ..  mozolnym  krokiem udałam się na  dół, gdzie  zastałam  Nialla
    siedzącego  na  kanapie  z  ogromną  miską  na  kolanach  a  jej  środek  wypełniały  tłuste,
    niezdrowe chipsy.  Przewróciłam oczami.  Ostatnio  ciągle  albo żywił  się fast-foodami albo
   był częstym gościem w Nando's. Podczas mojej nieobecności,  przyznam- trochę go                    
    zaniedbałam,  ale  kiedy  nareszcie  wróciłam  postanowiłam  nieco  zmienić  mu  jadłospis.
    Zajęłam  miejsce  obok  niego  patrząc  nie  lada  z  obrzydzeniem  na  to,  jak  pożerał  owe
    świństwo.
 - Coś się stało?Słyszałem jakieś krzyki-odezwał się z pełną buzią na co kompletnie załamałam
    ręce. Oczywiście -  Niall  jest  czuły ,  romantyczny  i  wiem  że  mnie  kocha,  lecz w tamtym
    momencie w  ogóle go  nie  poznawałam.  Swoim zachowaniem przypominał mówiąc prosto
    i po"chłopsku" - świnię.
 - Miło ,że pofatygowałeś się by sprawdzić czy aby na pewno wszystko jest w porządku -               
    wycedziłam  przez  zęby z  udawanym  uśmiechem  na  twarzy  po  czym  odwróciłam  głowę 
     w  stronę  telewizora  nie  mogąc  dłużej  patrzeć  na  osobnika  pożerającego  spore   ilości 
    pieczonych  ziemniaków  w  tak  nienaturalny  sposób.  Próbowałam  więc za  wszelką  cenę
    skupić się na owym meczu transmitowanym na żywo. Blondyn zauważywszy moją  reakcję
    odłożył naczynie na szklany stolik będący obok a następnie przysunął się bliżej powodując
    że "strefa bezpieczeństwa" między nami zmniejszyła się niemalże do maksimum.
 - Jess nie gniewaj się, ja Cię przepraszam.  Po prostu jestem  zmęczony , Paul ciągle  wywiera 
    na nas presję jeszcze ten dzisiejszy wywiad.
 - Ale ...
 - Wiem, wiem  że nie powinienem  był sprawić  by to wszystko  odbijało się na Tobie, dlatego
    po raz kolejny ..Przepraszam - powiedział  odwracając mnie w  swoją  stronę a kilka sekund
    później  ułożył wygodnie  głowę  w  zagłębieniu  mojej szyi,  delikatnie  ją  całując. Wyraźnie
    wyczuwałam jego  ciepły oddech,  który  spowodował  że  przez  ciało  przepłynął mi  ciepły
    prąd.
 - Kocham Cię - wyszeptał  wprost  do ucha  przygryzając  subtelnie płatek,  na  co  moje ciało 
    dostało kolejną  dawkę  przyjemnych dreszczy.  Odpowiedziałam  mu  jedynie  tym  samym
    zapominając jednocześnie o złości i zniesmaczeniu,które dosłownie parę sekund temu mną
    dominowały. Horan .. Horan ..  niemalże  zawsze znajdywał  sposób by  przysłowiowo mnie
    "udobruchać". O ironio ....
    Pieściliśmy  nawzajem  swoje  podniebienia, kiedy zorientowaliśmy  się, że  nie   byliśmy  w 
    pomieszczeniu  sami. Oderwałam  się  od  chłopaka  reagując  tym  samym  na  chrząknięcie 
    Daddy'ego.Zapewne w tamtej chwili  moje policzki przybrały powtórnie  barwę pudrowego
    różu. 
 - Siemasz Wam.. Jess obiecałem  Ci  kogoś  przedstawić - zaczął  Liam  a ja  spojrzałam  w  ich 
    stronę.  Wreszcie   mogłam  zobaczyć  " w  całej  okazałości "  dziewczynę,  którą  niedawno 
    zastałam z Paynem w jego pokoju.Od razy stwierdziłam że była w stu procentach ładniejsza
    ode mnie.Jej kręcone, ciemne włosy wirowały lekko w powietrzu okalając zarazem smukłą
    twarz dotąd nieznajomej  mi osoby. Gdy  tylko dostrzegłam płaski  jak i  lekko  umięśniony
    brzuch oraz smukłe, długie  nogi przeszło mi przez myśl , że dziewczyna  musiała  uprawiać
    jakiś sport.  Aż takiej idealnej figury nie ma się ot tak o . Przyznam, trochę jej zazdrościłam
    i miałam kompleksy, choć nie zaliczam siebie do jakiegoś wybryku natury. Po kurczowym 
    jak i dokładnym przeanalizowaniu brunetki postanowiłam się wreszcie przywitać.Wstałam
   więc z kanapy, która wbrew pozorom okazała się bardzo wygodna i podeszłam  bliżej.....to
   samo uczynił Niall robiąc od razu "Misia" z Liamem. 
 - To jest Danielle moja dziewczyna..A to Jessica .. partnerka tego o tutaj -  zaśmiał się Payne
   wskazując kolejno osoby,które w danym momencie"przedstawiał".Rzecz jasna-Irlandczyk
   i owa  Dann  znali  się  już  wcześniej,  toteż  dziewczyna  była  przyzwyczajona  do  częstych 
    przedrzeźniań się chłopców.
 - Cześć - powiedziałam nieśmiało do  brunetki  stając bliżej niej i  wyciągając  prawą rękę.  W 
    tamtym momencie również śmiało mogłam powiedzieć iż owa pani Peazer przerastała mnie
    o kilka centymetrów.
 - Hej - rzuciła bardziej śmielej po czym z uśmiechem na twarzy uścisnęła  moją d łoń. Wtedy 
    wiedziałam  już  dobrze,  że  jest  ona   naprawdę  w  porządku  i  nie  będzie  z   nią  żadnych 
    nieprzyjemnych sytuacji ,coś typu "Jestem od Ciebie lepsza, nie  wchodź mi w drogę".  Po 
    nieco krępującym  przywitaniu  z  kręcono  włosom pięknością przyszedł czas na Liama  z 
    którym jakby nie patrzeć  również  nie  zamieniałam  słowa,  pomijając  maluśki  incydent.
   Starałam się o tym zapomnieć.. Podeszłam  więc  do  chłopaka  by następnie mocno się do 
    niego przytulić. 
 - Witaj z powrotem - usłyszałam cichy głos na co zachichotałam i poklepałam go po plecach.
    W  pewnej  chwili  zorientowałam  się  że  ten  uścisk  trwał za  długo, o  wiele  za  długo. Gdy 
    kątem oka  zerknęłam  na  Danielle,  nic  nie  wskazywało  że  była  zadowolona.  Odczuwała 
    niepewność  w  stosunku  do  mojej  osoby?  W  sumie  czemu  się  dziwiłam..  Osoba  której 
    nie zna jeszcze na tyle dobrze przytula się  do  jej  chłopaka i  trwa  w  tym  uścisku  z  dobrą
    chwilę. Widząc to od razu odsunęłam się od Daddy'ego i reagując zbyt pochopnie mówiłam.
 - Liam to mój przyjaciel -   zaczęłam  co  może  było  i  błędem,  gdyż  sama  dokładnie  nie 
    wiedziałam czy mogłam go tak nazywać.Czy ON w ogóle uważał mnie za swoją przyjaciółkę?
    Spojrzałam  na  krótkowłosego  szukając  u  niego  jakiegokolwiek  wsparcia.. jakiejkolwiek 
    reakcji na  to  co  przed  chwilą  wydobyło  się  z  moich  ust.  Ten  twierdząco  kiwnął  głową
    na co  pod  pewnym  względem  napięcie  minęło i  mogłam  odetchnąć z  ulgą.
 - Mój książę na białym rumaku jest  tutaj -  kontynuowałam  szturchając  delikatnie  w  ramię 
    Nialla. 
 - Może rumaka nie mam, ale za  to jest Range  Rover ..Co  do reszty się  zgadzam.  Przystojny
    jestem,  prawda? - oznajmił  cmokając  mnie  następnie  w policzek  i  obejmując  w  pasie. 
    Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
  - Skromność  Kochanie,  skromność -    burknęłam  po  czym  dołączyłam  do   pozostałych 
     będących  w  dobrych  humorach.

    *Perspektywa Nialla*
    *Godzinę później*
     Siedziałem na skórzanej,  czarnej  sofie obok Liama, z  radością przyglądając  się   Jessice 
     która z wielkim  entuzjazmem  pochłonęła się  w  rozmowę z  uroczą  Danielle.  Cieszyłem 
       się, że ją poznała . Miałem cichą nadzieję, że się  zakolegują a  może  nawet i  zaprzyjaźnią.  
       Jess była może i niższa od Dann, nie pracowała  jako zawodowa  tancerka, ale  właśnie  za 
       to  ją  kochałem. Za to,  że  jest  jedyna  w swoim  rodzaju,  niepowtarzalna i  drugiej innej
       takiej  nie  ma -  byłem  tego  pewien. Uwielbiałem  jej   wzrost. .może  jest i to  dziwne  ale 
       prawdziwe. Lubiłem podnosić ją delikatnie, gdy miałem zamiar ją pocałować .. sadzać na
       swoich  kolanach ,  nosić  na  rękach. To  wszystko  wydawało się być  magiczne, to  ONA 
       była magiczna.  Pod jej wpływem zmieniłem się.. Stałem się bardziej opiekuńczy w końcu
       zaczęło mi na czymś , na KIMŚ zależeć. Odnalazłem swój sens życia.
       Na  myśli,  które  w  tamtym  momencie  krążyły  w  mojej  głowie  wydałem  cichy i lekko 
       stłumiony chichot, na który na szczęście nikt nie zwrócił uwagi.Moje dalsze przemyślenia,
       na temat tego co  przez  okres  tych  kilku  miesięcy  uległo  zmianie, przerwał  mi  telefon.
       Wyciągnąłem więc go z kieszeni i nie patrząc kto dzwoni wcisnąłem zieloną słuchawkę.....
       _____________________________________________________________
        Siemson. Przepraszam za tak długą nieobecność,zawsze coś wypadało i nie miałam 
        najmniejszej okazji do napisania tego rozdziału. A to brak weny, a to trzeba było się
        uczyć , bo przecież w przyszłym tyg. już oceny próbne ;-; 
        W każdym razie obiecuję poprawę, chyba że nie chcecie i nie macie zamiaru czytać
        już tego bloga. Pod ostatnim postem - zaledwie 30 komentarzy .. jest mi przykro , bo
        sama nie wiem czy Wam się to już nie podoba, czy co ;// 
        Jeżeli nie chcecie to okej, w porządku .. zawieszę tego bloga.. Jeśli chcecie bym go
        nadal prowadziła to błagam :
                                    KOMENTUJCIE
     Nie wymagam wiele. Dwa słowa - cokolwiek, a wtedy naprawdę wiem i mam pewność
        że to czytacie. Kochani Wasze opinie są dla mnie niezmiernie ważne ,dlatego błagam
        piszcie co myślicie. 
        Jeśli pod tym postem będzie ok 70 komentarzy, dodam nn..Wiem że was na to stać
        bo już nie raz to udowodniliście ! Zrreesztą patrzcie ile Was tu jest. Więc do dzieła ..
        Liczę na Was...xx   

56 komentarzy:

  1. Bardzo fajny i ciekawy rozdział :) Czekam na kolejne, bo masz bardzo wciągające opowiadanie :)
    mlwdragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku ! Piękny ...
    Pisz więcej ! Czekam na następną część

    OdpowiedzUsuń
  3. Na prawdę ciekawe :) Będę tu zaglądać... ty wpadnij do mnie http://rysunek-od-serca.blogspot.com/
    Obserwuję ;) Liczę na rewanż xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Super piszesz!!! Długi rozdział i bardzo ciekawy! http://directioners-forever-poland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super blog. Mam nadzieję, że nie zawiesisz bloga, bo jest naprawdę świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście że chcemy żebyś tworzyła! Blog jest świetny, ale nie zawsze mamy czas na komentowanie tak samo jak ty na pisanie :C Na mnie zawsze możesz liczyć <3

    http://coming-to-london.blogspot.com/ <----zapraszam wszystkich dopiero się rozkręcam, a już jestem zniechęcona brakiem czytelników ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. LUDZIE BŁAGAM! Ten blog jest świetny! Chcę go dalej czytać bo jest super ciekawy! KOMENTUJCIE, bo chcę już czytać następny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział <3 Nominowałam cie do Liebster Award, więcej informacji tu: http://the-free-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. rodział świetny ! i już czekam na następny !! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny rozdział ! Czekam na następny !!
    http://franki13.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zajebisty rozdział . ;* ♥

    http://werciaaxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow masz talent czekam na kolejny rodział :)
    http://chamomileee12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham czytać takie opowiadania,
    twój blog jest świetny ;)
    http://life-is-brutal0.blogspot.com/ zajrzyj tu czasem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wieczne problemy z internetem .. -,- Nie było mnie przez pewien czas, zawiesiłam swojego bloga i tak jakoś przestałam pisać, ale z czystym sumieniem mogę się przyznać, że przeczytałam KAŻDY rozdział.. Oczywiście czekam na następny i nawet nie próbuj zawieszać tak świetnego bloga ;*
    Luuuuudzie, komentujcie i dobijcie do tych 70 komentarzy.. Chcę nexta <3

    ~Nattie.

    OdpowiedzUsuń
  15. wooow, niegy nie lubiłam za bardzo 1D, ale blog jest naprawdę świetny !
    to ja z zapytaj, teraz ty kom. u mnie :D
    http://dominikay-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem ci, a wlasciwie napisze, ze nie przepadam szczegolnie za tym zespolem, ale blog jest fajny :)

    Plus dla ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny rozdział. Wg Cb 30 komentarzy to mało?! Kobieto, to ty w mojej sytuacji w depresje byś popadła. 30 to wcale nie jest tak mało. Nie zawieszaj bloga, bo fajny jest. Czekam na dalszy ciąg. ;D
    PS Ludzie, komentować, bo ja chcę już nn. Błagam :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Blog świetny.Nareszcie mam co czytać.;*
    Zapraszam do mnie:
    http://i-dont-want-to-be-anywhere-else.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam nadzieję że nie zawiesisz bloga to jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W końcu następny rozdział !!!
    Nie mogłam się doczekać. Błagam nie zawieszaj go. To dzięki tobie sama zaczęłam pisać bloga o One Diretion. Dzięki tobie mam wenę ;D
    + Wbijaj do mnie ;*
    http://and-so-i-find-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne, świetne!!! NAJLEPSZE OPOWIADANIE POD SŁOŃCEM!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo dobrze sie czyta, wiec zaczynam od poczatku i obserwuje :P zapraszam do mnie przystandiy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne ! Nie mogę się doczekać następnej części !!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama nie lubie 1D , ale opowiadanie bardzo ciekawe , z chęcią przeczytam więcej,Zapraszam na mojego, ja dopiero zaczynam . Ja zgapiam z filmu ale ty sama piszesz , szacun :) ;) http://youwillneverlovemelikeiloveyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. fajnie piszesz, Twoje opowiadania sa bardzo ciekawe :P

    OdpowiedzUsuń
  26. właśnie , też nie lubię 1D ale twoje opowiadanie mnie zaintrygowało :33
    obserwuję , i zapraszam : iitiismyliife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. fajny blog tylko przydało by się jakiś tło

    OdpowiedzUsuń
  28. nie lubię 1D ale blog jest spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Brawo.
    Zrewanżuj się:
    http://grapou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. woow
    fajnie piszesz :*
    czeka na następną część ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz talent, moment z Horanem...Brak słów *o*
    Za dużo nie rozumiałam, bo czytałam tylko ten rozdział, ale jak najszybciej muszę się zabrać za wcześniejsze, bo to jest na serio dobre.
    Pisz dalej i nie mogę się doczekać kolejnego :)
    Masz talent
    też prowadzę o 1d , ale też o mnie
    mam nadzieje, że wpadniesz :)
    http://marzenia-marzeniami-a-zyc-trzeba.blogspot.com/
    http://another-world-imaginy-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo fajnie piszesz, pisz koniecznie dalej :)
    obserwuję i liczę na rewanż http://linka-kattalinka.blogspot.com/
    Możliwe, że będę wpadać tu częściej. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ogólnie nie lubię 1D ale tak czytam czytam i bardzo mi się fajnie czyta to na górze ten obrazek też się ładnie połącza z tłem chętnie zaobserwuje i będę polecać pozdrawiam zapraszam live-while-we-arre-young.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie też nie lubię 1D, ale blog bardzo ciekawy :).

    OdpowiedzUsuń
  35. Koffam twe opowiadanie. Baardzo chciałabym Cię kiedyś poznać. Jesteś wspaniałą blogerką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajnego masz bloga <3
    Dodaję do obserwowanych i liczę na to samo u mnie <3 :
    http://dreamerfrompoland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Fajnie piszesz ciekawy blog.
    Zapraszam do mnie
    http://poems-fourteen-year.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo podoba mi się twój blog. Jest bardzo fajny. Czekam na nn. :**

    OdpowiedzUsuń
  39. Zapraszam do mnie! A twój blog naprawde super ;)
    http://wojna-elfow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Super blog , będę czytać wpadnij do mnie i zostaw po sobie ślad ::)
    http://natalka3472.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Super blog liczę na następny rozdział
    http://andthatwillnotleaveyouuntildeath.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. rozdział jest genialny. W ogóle to jak piszesz trzyma w napięciu, ciekawi odbiorcę i jest na prawdę fajne. Mam nadzieję, że będziesz dalej pisać. Pozdrawiam!!
    Jeśli chcesz wpadnij do mnie:
    http://fashionasiwant.blogspot.com/
    http://directioners-poland-1d.blogspot.com/
    http://beliebers-poland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Naprawdę ciekawie piszesz. Aż chce się czytać! Dobry pomysł + twój indywidualny sposób pisania = super blog! tak trzymaj!
    Zapraszam do siebie, liczę na szczerość :
    teenagedreamspolska.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  44. Kocham One Direction <3 Super blog !!

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam twój blog :) Pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Uwielbiam ten blog, a zrobisz cos kiedyś (+18) Boże jaka ja jestem zboczona ;-; Wybacz mi. Twój blog genialny , ciekawi mnie wszystko i co dalej ^^ Więcej, więcej nie wytrzymam jestem teraz na głodzie opowiadaniowym przez ciebie ! Więcej *.*

    gumi-guumi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie przepadam za 1D ,ale fajnie piszesz ,dlatego będę czytać i dodaję się do obserwatorów . Myślę ,że ty też ;)

    my-creative-pencil-and-my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Proszę nie zawieszaj tego bloga masz dar do pisania proszę pisz dalej.Uwielbiam ten blog jest świetny.
    Ps.przy niektórych działach rozbeczałam się no widzisz jaki masz talent ? łzy mi same szły
    Znana jestem pod nazwą: ana

    OdpowiedzUsuń
  49. ZAPRASZAM SERDECZNIE NA BLOGA O HARRYM STYLES'IE!
    hazzaharrystylesblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Napiszę te dwa słowa, a może więcej?
    JA JEBIĘ, POJEBANE PSYCHOFANKI! ŻAL TAKICH LUDZI! ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi żal ciebie pieprznięty anonimie, który krytykuje innych nie mając co zrobić ze swoim życiem. jeśli jesteś na tyle mądry, by obrażać innych lepiej spójrz na siebie i najlepszym rozwiązaniem jakim w tym momencie byś zrobił to - podpisał się. : )
      ja przynajmniej rozwijam swoje pasje/zainteresowania do pisania nie ważne jaki temat,ważne jest to że twórczość podoba się czytelnikom.
      Za to Ty, no powiedz .. robisz coś poza krytykowaniem? Skoro nie podoba Ci się to co piszę to w ogóle PO CO wchodziłeś na TEN BLOG , o takowym a nie innym adresie. No po co? Nie sądzę, żeby Ci się linki pomyliły - brak logiki.
      Ale cóż, na drugi raz za nim coś napiszesz zastanów się bo Twoja opinia może ranić innych. : )) Nie chodzi w tym momencie o mnie, ale też o inne osoby, także i fanki które TO czytają; bo jakby nie patrzeć nazwałeś ich..przepraszam - NAS "POJEBANYMI PSYCHOFANKAMI"
      Wg mnie to TY jesteś w tej całej sytuacji "POJEBANYM ANONIMEM",
      który bezpodstawnie wyzywa innych. DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM / autorka bloga.

      Usuń

Skomentujesz? Mała rzecz a cieszy *o*
Hejty , wyzwiska etc. nie będą tolerowane, takie
komentarze od razu usuwam : 3