sobota, 16 lutego 2013

~Rozdz 21.


  ~ *Oczami Zayn'a*
      Była może 12 w nocy. Wciąż nie mogłem zasnąć. Leżałem jedynie na łóżku wpatrując się
      w ciemną przestrzeń pokoju. Moje myśli krążyły w okół Emily i tej całej cholernej
      sytuacji. Również miałem dość. Wkurzało mnie to że moja była non stop wpieprzała się
      "z butami" w nasze życie. Chciała je za wszelką cenę zniszczyć, nie zwracała uwagi na 
       uczucia-dbała tylko o swój tyłek. Nie mogłem do tego dopuścić. Pokochałem tą niską,
       ciemnowłosą dziewczynę o przesłodkim uśmiechu i zgrabnej sylwetce. Nie przypuszczałem
       że pomimo faktu, iż jesteśmy razem nie długo to można się tak bezgranicznie zakochać. 
       Postanowiłem walczyć o ten związek mimo wszelkich przeszkód jakie nas teraz napotkały.
       Co do "rzekomej" ciąży Perrie i o jej spekulacjach na temat tego, że to ja właśnie będę 
       ojcem to w to nie wierzyłem. Uważałem że to nierealne bym miał z tym coś wspólnego,
       gdyż nie sypialiśmy ze sobą od przeszło kilku miesięcy. A o ile dobrze mi wiadomo po 
       naszym rozstaniu spotykała się z jakimś kolesiem. Tego byłem pewny w stu procentach 
       musiałem jednak obgadać to z Em i dać jej jasno do zrozumienia że to tylko pieprzona 
       zmyślona plotka. Nie wiem gdzie ona w tamtym momencie wyjechała, nie dawała żadnego
       znaku życia, nie odbierała moich telefonów. Martwiłem się a najgorsza w tym wszystkim 
       była ta cholerna bezsilność, że nic nie mogłem zrobić. 
       Myślałem nad wieloma sprawami, w głowie krążyło mi miliony pytań na które nie znałem 
       odpowiedzi, kiedy nagle zorientowałem się, że dostałem SMS. Wziąłem telefon do ręki i
       zacząłem czytać "Życzę udanej z Edwards i rodzicielstwa.Pamiętaj jednak, że Cię 
       kocham i nigdy nie przestanę.Emily" 
    -Co?!-krzyknąłem zdezorientowany jak i przerażony. Ta wiadomość zabrzmiała dla mnie 
       trochę podejrzanie i tak jakby było to POŻEGNANIE. 
       Musiałem wydrzeć się najwyraźniej dość głośno, gdyż zaraz w pokoju zjawiła się reszta
       chłopaków.
    -Co jest?!-zapytał od razu z lekka zdenerwowany Niall, zauważyłem że pozostali też się 
        przejęli.Rzuciłem Horanowi komórkę zakładając szybko pierwsze lepsze spodnie i 
        czerwono-czarną koszulę w kratę. Nie miałem pojęcia co zrobię,wiedziałem jednak że 
        muszę działać i odnaleźć Em. Nie mogłem leżeć bezczynnie w łóżku jak palant z myślą
        że moja dziewczyna może już nie żyć.
     -Kuźwa co to jest?!-krzyczał jeszcze głośniej zdeterminowany blondyn wycierając łzę 
        spływającą po policzku. Czyżby przyszła mu do głowy ta sama myśl co mi?
     -Coś ty narobił idioto!-dalej majaczył.
     -Zamknij się i myśl gdzie ona może być!-głośnym tonem warknąłem zakładając już buty..
     * Oczami Amy (matka Emily) *
       Nie sądziłam, że moja córka się aż tak przejmie tym co jej powiedziałam podczas obiadu. 
       szczerze? To rzeczywiście nie chciałam by się spotykała z tym piosenkarzem. Uważałam
       że to się źle skończy. W tamtej chwili gotów byłam zrobić wszystko żeby się tylko 
       rozstali.
       Nie wiem która była godzina, ale w pewnym momencie usłyszałam głośny huk 
       dochodzący z górnego piętra mieszkania. "Może coś spadło.." Przeszło mi najpierw przez
       myśl co z drugiej strony wydawało się nierealne bo nie zleciałoby z tak ogromnym 
       hałasem. Trochę się przeraziłam. Wstałam z łóżka i ruszyłam schodami na górę 
       zapalając po drodze światła by się nie przewrócić. Pierwsze co to skierowałam się w stronę
       pokoju Emily. Kilka sekund później stałam już przed tym pomieszczeniem i po chwili 
       otworzyłam drzwi naciskając od razu włącznik światła.
      -Boże !! Jiim!! -krzyknęłam tak głośno na ile starczyło mi sił w płucach na widok tego co
        tam zastałam. Ujrzałam leżącą moją córkę na podłodze z porozcinanymi nadgarstkami 
        z których wydobywała się spora ilość krwi tworząc już za razem nie wielką kałużę.Obok
        niej znajdowała się żyletka. 
      -Tylko nie to! Dziecko coś ty narobiła!-wrzeszczałam przez łzy po czym upadłam 
         przy niej na kolanach i zaczęłam przyciskać miejsca rozcięć. W tej tamtej chwili do 
         pokoju wszedł mój mąż. Zaczęły mu się trząść ręce. Nie wiem czy z nerwów czy 
         przerażenia, pewnie z tego i tego. Nie musiałam mówić mu co ma robić, gdyż zaraz 
         wziął pierwszy lepszy telefon i wykręcił numer na pogotowie. W tym czasie zdążyłam
         zawiązać kawałkami bluzki wciąż krwawiące nadgarstki dziewczyny. W duchu 
         modliłam się jedynie by się nie wykrwawiła. Po części obwiniałam za to swoją osobę.
         Czyżby było to spowodowane zakazem spotykania się z .... Zayn'em? Choć była to
         błahostka, gdyż i tak zrobiłaby przecież to co chciała. Musiało się stać coś gorszego. 
         Żałowałam, że nie wysłuchałam jej problemów. "Co ze mnie za matka!" zganiałam się 
         w myślach. 
         *Parę minut później*
         Pogotowie już przyjechało. Emily miała jeszcze tętno, które jednakże z każdą sekundą
         słabło. Kawałki materiału którymi zawiązałam rany dawno przesiąkły świeżą krwią. 
         Widok był okropny.. 
          "Ratownicy" wbiegli szybko na górę kładąc po chwili nieprzytomną nastolatkę na 
          noszach i wynosząc do stojącej przed domem karetki. Po chwili usłyszałam ten 
          charakterystyczny "sygnał"....Bałam się-bałam się o to że może być już za późno.
          Nie mogłam jechać z nimi do szpitala. Zabronili mi...Zabronili własnej matce być przy
          córce. Usiadłam bezsilnie na brzegu łóżka chowając twarz w rękach i płacząc.
        -Wszystko będzie dobrze-oznajmił w miarę spokojnym głosem Jim obejmując mnie 
           ramieniem. Choć mówił to tak opanowanie, wiedziałam że w środku czuje to samo co ja.
           Ten strach, że już nigdy więcej mogliśmy nie ujrzeć naszego jedynego dziecka. 
           Nie odpowiedziałam mu nic, kiedy zadał pytanie na które lekko się zbulwersowałam.
        -Nie uważasz że powinniśmy poinformować o tym -no jak mu tam..Zayn'a? -spojrzałam
           na niego cynicznie na co odsunął się trochę ode mnie. Zastanawiałam się czy to
           rzeczywiście dobry pomysł. Po chwili namysłu z niechęcią -aczkolwiek przystałam na 
           to co powiedział:
         -Dobrze, ale skąd...-przerwałam po czym obydwoje spojrzeliśmy na telefon Emily i znów
            po chwili patrzyliśmy na siebie.
         -To zły pomysł-oznajmił kręcąc głową.
         -To skąd weźmiesz ten pieprzony numer?!-wrzasnęłam i podniosłam komórkę. 
            Odblokowałam ekran i ujrzałam wiadomość od jakiejś .. Perrie? Pisała tam o ciąży a
            wtedy moje przypuszczenia się najprawdopodobniej sprawdziły. Czyżby ów zacny
            "chłopak" mojej córki w tak krótkim czasie już ją zdradził? Pokazałam to tylko mężowi
            na co usłyszałam "To nie nasza sprawa, proszę nie wtrącaj się" Aż się we mnie 
            zagotowało. Wybrałam listę kontaktów i znalazłam ten numer. 
          -Jest. Trzymaj-mówiąc podałam mu telefon. Chciał się odezwać ale mu przerwałam i 
            zabrałam głos:
          -Nie sądzisz chyba że będę z nim rozmawiać? Nie mam zamiaru go tolerować-przewrócił
            oczami i przytaknął. Jeśli chodzi o porozumiewanie się w języku angielskim to nie
            mieliśmy z tym żadnego problemu. Obydwoje uczyliśmy go dzieci i młodzieży jako 
            nauczyciele. Stąd też Em umiała go perfekcyjnie, gdyż zawsze jej pomagaliśmy gdy
            czegoś nie rozumiała i staraliśmy się wpajać jej nowe "rzeczy". 
           -Racja-powiedział powtórnie i nacisnął zieloną słuchawkę. 
            *Oczami Zayn'a*
            Zastanawiałem się gdzie może podziewać się moja ukochana. Wraz z chłopakami 
            objechaliśmy pół Londynu szukając jej, jednakże bez skutku. Jeździliśmy po 
            ulubionych knajpach dziewczyny, parkach...nigdzie jej nie było. Bezsilnie wróciliśmy
            do domu. Byłem załamany, łzy leciały mi z oczu-tak bardzo się o nią martwiłem.
            Reszta też to przeżywała a w szczególności Niall. Wiedziałem, że Em darzy go 
            sympatią której do tej pory nie mogłem zrozumieć. Byli jednak jak brat z siostrą więc
            nie miałem do tego żadnych przeciwwskazań. Po chwili zadzwonił telefon. Wyjąłem
            go z kieszeni i od razu poczułem na sobie wzrok chłopaków przypatrujących mi się
            z uwagą. Próbowałem odebrać co nie było łatwe gdyż trzęsły mi się ręce wkrótce się
            udało. 
            *Rozmowa*
           -Halo? 
           -Witam, pan ..Zayn?
           -Tak.
           -Z tej strony Jim Roberts, ojciec Emily. Muszę pana o czymś poinformować.
             Dziewczyna próbowała popełnić samobójstwo i najprawdopodobniej domyślam
             się co było tego przyczyną. 
           -Kuźwa! Proszę mi podać dokładny adres gdzie się teraz znajduje.
           -Oczywiście (Tu zostało podane polskie miasto i adres szpitala w którym znajdowała 
             się Emily)
           -Dziękuję bardzo. 
             *Koniec rozmowy*
             Byłem przerażony-moje przypuszczenia się sprawdziły.  Po poliku spłynęło mi kilka 
             łez. Złapałem się rękoma za głowę , lecz po chwili się ogarnąłem z myślą
             "Nie! Tak być nie może, nie bądź mięczakiem tylko zrób coś"
            -No co jest !? Do cholery mów!-krzyknął Horan bardziej zdenerwowany. 
            -Lecę do Polski........
     ___________________________________________________________
             Witajcie jak się podoba? Się trochę rozpisałam XD Cóż pod ostatnim
          postem pojawiły się komentarze " za dużo się tu dzieje " -spokojnie,
          to tylko na razie, później wszystko sprostuję i znów przez jakiś czas 
          będzie "słodko" ;x Dziękuję za ponad 5 tys wejść! Jesteście wielcy!
          CZYTASZ=KOMENTUJESZ!:3
        Mam nadzieję że nadal będziecie komentować:)) Nie wiem kiedy dodam 
          dalszą część, ale postaram się jak najszybciej. 
          + Mam dalej pisać, czy dodać jeszcze kilka rozdziałów i kończyć tę 
           historię?         

64 komentarze:

  1. Nie przepadam zbytnio za One Direction, ale twój styl pisania mi zaimponował. :)

    Zapraszam do mnie:
    http://carmelowysen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże! Tylko nie mów, że Em umże?! Przecież jak ona umże to Zayn sie załami, Jess może sie nie obudzi (wtedy Naill sie załamie) a jak ta dwójka sie załamie to koniec!!! A blog jest super czekam nn rozdział. Jeszcze żaden blog mnie tak nie zaciekawił!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju... Biedna dziewczyna i niewinny Zayn. Kocham twoje opowiadanie i masz ciągnąć tą historię. Jestem pełną podziwu... Mam nadzieję że się wszystko naprawi. Proszę:) nie zabijaj nikogo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezu. Żyby Em przeżyła. Mam nadziej, że jej rodzice nie będą obwiniać cały czas Zayana i dadzą mu to wytłumczayć. Biedna:(
    A co do rozdziału to świetny :)
    Love,love i love :* ^^
    *_*

    OdpowiedzUsuń
  5. Suuper!!Bardzo mi się podoba twój blog...Czekam na kolejne rozdziały i nie mogę się doczekać co będzie dalej prrrroszę publikuj go szybko, bo nie wytrzymam tyle bez czytania twojego bloga!!! :) Kocham cię i twoją wenę, ale nie jestem lezbą choć w twoim wypadku to inna bajka.. Hahaha :) :D ;***

    OdpowiedzUsuń
  6. Pisz dalej <3
    Nie możesz skończyć tego po TYLKO 20 paru rozdziałach!
    zapraszam do mnie --> http://cierpienie-dla-szczescia.blogspot.com/
    i na starszego, bloga, którego ciągle prowadze ---> http://uliczni-muzycy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział. Pisz dalej bo umieram z niecierpliwości. ♥♥♥♥
    PS. Jak to czytałam to słuchałam dołujących piosenek także dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału!
    Zapraszam do mnie i proszę o komentarz lub obserwacje http://dara-lov.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Pisz dalej, proszę! Świetny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz tego nie kończyć!!!!! To jest GENIALNE :3 kocham ten blog! W tym jest tyle emocji! Świentne!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pisz i nie waż się kończyć.♥ Uwielbiam to opowiadanie.. ;** Czekam na nn. :)
    xxNatii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie waż mi się tu kończyć, bo piszesz genialnie. ;3 Przy okazji u mnie nn ;p

    http://music-xoxo.blogspot.com/2013/02/cosekmuza-i-mega-wnerw-x.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  13. jak możesz kończyć w takim momencie??
    nie mogę się odczekać dalszej części :)
    KarinaSzalona

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz dalej pisać . Czytałam takie opowiadanie o 1D , które miało 77 rozdziałów . Kiedy zamiast 78 pojawiła się wiadomość , że autorka zawiesza bloga i prawdopodobnie już go nie odwiesi o mało się nie popłakałam . Nie kończ i czym prędzej dodaj rozdział 22 !

    OdpowiedzUsuń
  15. Pisz, pisz i jeszcze więcej pisz! Masz tego na razie nie kończyć!
    Może to mieć nawet ponad 50 rozdziałów!!
    Twój styl pisania jest wspaniały!!
    Dodaj jak najszybciej 22 rozdział bo nie wytrzymam zbyt długo!
    Uwielbiam twojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  16. pisz dalej nie kończ jeszcze !!!

    zapraszam do mnie http://wlasnietutaj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. ŚWIETNY blog
    to byłby dla mnie zaszczyt gdybys Zaobserwowała byś
    Mojego marnego Bloga

    OdpowiedzUsuń
  18. również obserwuję i bardzo mi się podoba twój blog chociaż nie przepadam za 1D to opowiadania są bardzo fajne, pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładnie piszesz. Wicągnęło mnie twoje opowiadanie i chcę jeszcze :D
    Idealnie dobierasz słowa. Całokształ bloga wystrój itd. też są fajne ^^
    zapraszam do siebie fotografiaamtorska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. podoba mi sie twoj styl pisania
    czekam na wiecej
    jesli mozesz skomentuj i przeslij link znajomym bd bardzo wdzieczna http://slodkaa-wredotka-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawie piszesz ;) Obserwuję i zapraszam do mnie : internetowabloggerka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Jejuuu jakie mega.;O zaobserwuję .;) http://happythirteenn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. No noo ciekawe ;)
    Popracuj nad interpunkcją.
    Będę wpadać,
    Big-bam-boom.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej,
    dopiero wpadłam na twojego bloga, ale powoli nadrabiam zaległości. Podoba mi się twój styl pisania. Zyskałaś kolejną czytelniczkę :D
    Zapraszam także do mnie, a jak się spodoba to pozostaw po sobie ślad :D

    http://wish-you-were-here1.blogspot.com/

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale fajny blog oraz posty.
    Zapraszam do mnie i do obserwowania. Mam nadzieje, że wpadniesz ?!
    ; )
    franki13.blogspot.com
    Może zostaniesz na dłużej ?

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham czytać twój blog! Jest genialny *o* !! Liczę na 22 rozdział! Zapraszam na mój blog (nie mam tak wielkiej wprawy, więc są 3 rozdziały)
    Jeśli skomentujesz i będziesz obserwować, to będę ogromnie wdzięczna!!
    http://trudnadecyzjaa.blogspot.com/
    Może cię zainteresuje? Może mam coś poprawić? Napisz swoją opinię w komentarzu!

    OdpowiedzUsuń
  28. u mnie jest kolejna notka, ale mam takie pytanie. może mi podpowiesz co mogę dodać u siebie na blogu , ale wiesz nie lubię przesady.
    http://happythirteenn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam jeszcze pytanie. Jak zrobiłaś to 'Co sadzisz o moim blogu?' tak samo jak 'odwiedziny' ??

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz pisać *o* bo zabiję inaczej, przyjadę i zabiję !
    http://ask.fm/Szylwuu kocham-azjatow.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  31. jak prosiłaś, powiadamiam cię o nowym rozdziale u mnie ;)
    zapraszam ----> http://cierpienie-dla-szczescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO LIEBSTER AWARD NA MOIM BLOGU ---> http://cierpienie-dla-szczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Nominowałam Cię do The Versatile Blogger!
    Więcej informacji na moim blogu pod stroną "Więcej...".
    chungwrites.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Zostałaś nominowana do Liebster Award na moim blogu:
    http://totalny-misz-masz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochana na początek przepraszam, że dopiero teraz komentuję:(
    Jestem tak zabiegana, ze nie miałam czasu kiedy czytać. A nie lubię czytać czegoś 'na szybko'. Mam nadzieję, że mi to wybaczysz<3 A ja już pisze komentarz, który powinien tu widnieć już w sobotę! :)
    Rozdział jest jak zwykle wspaniały! Perrie!!!!!!! Czy wspominałam, że ta dziewczyna zaczyna mnie wkurzać? Biedna Emily..co ona musi przeżywać:(
    Dowiaduje się, że jej najukochańszy ma dziecko z byłą:( I jeszcze ta jej mama..dolała oliwy do ognia;/ Mam nadzieję, że nic takiego jej nie będzie przez te cięcia:( Musiały byc naprawde głębokie, skoro dostała się do szpitala! Mam nadzieję, że Zayn szybko do niej dotrze i sobie wszystko wyjaśnia..I ta Edwards! Niech ona juz zniknie z ich życia! I niech się okaże, ze to nie jest dziecko Zayna bo inaczej się zabije! :(
    Jak piszesz że będzie słodko...To mam nadzieję że Zayn i Emily będą razem♥ Oni są dla siebie stworzeni! I mam tez nadzieję, że jej mama nie będzie stawiała juz oporu, czy jak to tam nazwać;x
    A no i nie kończ jeszzcze tego opowiadania;) Pisz na tyle na ile masz pomysłów<3 ale ja tam bym chciała bynajmniej jeszcze jakieś 10 rozdziałów:D
    Mam nadzieję ze szybko dodasz naxta♥ Postaram sie już nigdy nie odwlekać z kom..ale wiesz jak czasem bywa:) Ale pamiętaj że czytam zawsze, bo kocham to opowiadanie♥
    I ta twoja popularnosć bloga:d Bravo:)
    No dobra, nie zanudzam cię już bo zaraz zaśniesz nad tym moim jakże 'krótkim' komentarzem! :D
    Całuję! ♥

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny blog! :D Nie czytałam od początku ale muszę nadrobić :D
    Zapraszam do mnie:
    http://zdjecie-z-marco.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. I <3 it
    http://miloscrozana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Na serio świetny blog !
    Zaparszam na mój : http://modowyszpital.blogspot.com/
    Mam nadzieje , że się spodoba . Miło by było gdybyś dodała komętarz lub di obserwatorów .
    Z góry dziękuje . ♥

    OdpowiedzUsuń
  39. Pisz dalej jeszcze go nie kończ, bo jest naprawdę świetny i nie mogę się doczekać dalszej części, ale proszę tej jeszcze nie kończ!!! :) :D ;***

    OdpowiedzUsuń
  40. <333

    UWAGA WAŻNA WIADOMOŚĆ!!!!!!!!!

    Głosujmy na iCarly w KCA 2013!!!!!!!!!! Zostali nominowani na Ulubiony Serial TV 2013<333 Z góry dzięki za głosy!!!!!!!

    P.S. Ja głosuje 100 razy dziennie;)

    Link do głosowania pl:

    http://kca.nick.com.pl/glosowanie#category:Favourite_TV_Show

    głosowanie ang.:

    http://www.nick.com/kids-choice-awards/2013/vote/

    Wierzę w was!!!!!!!!!!!!!!!!! <333

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetne, zajebiste nie mogę się już doczekać .!!

    Zapraszam na mojego nowego bloga z opowiadaniem
    zapowiedź i wstęp już jest :D
    http://katiaopowiadaniaxx.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  42. Kocham twoje opowiadanie ;)))
    Przeczytałam wszystkie rozdziały . Masz świetny styl pisania . Dobrze ,że Niall wylał na koszulkę Em tą kawe hahah ;;))

    Obserwuję od dawna i liczę na rewanż :
    http://weera-wera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Piszesz bardzo ciekawie, jednak obawiam się, że nie zostanę tu na dłużej, ponieważ nie przepadam za 1D.
    Za to życzę Ci powodzenia w dalszym pisaniu.

    czarna-parada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Fajnie pisze, nie lubie zbyt 1D , ale masz talent ^^
    Obserwuje i liczę na to samo

    http://pamietnik-nastolatki-czebullka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Długo, ale ciekawei dobrze, ze sie dzieje.

    Pozdrawiam Lou!

    http://itneverwillbeperfectlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Nominowałam Cię do Liebster Award ^^ wiecej info znajdziesz w moim ostatnim poście na http://to-co-kocham-to-czego-nienawidze.blogspot.com/2013/02/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  47. Naprawdę świetne imaginy !!!!!!!!!
    kocham takie czytać, te twoje strasznie mi sie podobają ^^
    Wow masz talencik :)
    +obserwuje i licze na rewanżyk :*
    http://fotografowaniex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. Na serio świetny blog !
    Zaparszam na mój : http://modowyszpital.blogspot.com/
    Mam nadzieje , że się spodoba . Miło by było gdybyś dodała komętarz lub di obserwatorów .
    Z góry dziękuje . ♥

    OdpowiedzUsuń
  49. wow...to było takie dramatyczne i przepełnione emocjami. Uwielbiam takie opowiadania. Nie wiem za bardzo o co chodzi bo nie czytałam od początku ale już wiedzię, że to fajne opowiadanie i...ciekawe czy Emily przeżyje. dodaj szbko nn ;*

    http://youare-the-only-exception.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. zgodnie z obietnicom informuje o nowym rozdziele :)
    http://cierpienie-dla-szczescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. masz talent do pisania ;)
    zapraszam do mnie http://bez-tajemnic-pl.blogspot.pl :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Wow :) Ty masz talent dziewczyno :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Superr blogggg,no rzeczywiście masz talentt;)Zapraszaaam http://martyna1344.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  54. to jest naprawde fajne mówię szczerze i zapraszam http://allesiavolturi.blogujaca.pl/

    OdpowiedzUsuń
  55. Booooooooooooooże ♥ . Suuper ! :3 . Lubię tego typu książki ! . Nie zastanawiałaś się czasami, że powinnaś wydać książkę? Masz u mnie obserwowanie :) . Jeszcze raz - super, masz talent :) . Zapraszam do mnie :http://mynameisbook.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  56. BOSKIEEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    KOCHAM TEN BLOG !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ♥♥♥♥♥

    obserwujee licze na rewanż
    sylwia-sylwiia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Twoje opowiadanie jest boskie! <3 Podoba mi się to jak piszesz i fajnie prowadzisz bloga :3
    Zapraszam do mnie :D
    http://justloveme4ever.blogspot.com/
    +obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  58. zarąbiste opowiadanie. tylko pisz większą czcionką kogo to jest oczami bo się zlewa z resztą tekstu

    OdpowiedzUsuń
  59. Świetne ! Pisz dalej bo na prawdę warto. Będę tu często wpadać :3 Zapraszam do mnie : http://come-on-cocoa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Skomentujesz? Mała rzecz a cieszy *o*
Hejty , wyzwiska etc. nie będą tolerowane, takie
komentarze od razu usuwam : 3